Sanatorium of Sound 10 – WIOSNA

 

Oto dziesiąty rok istnienia festiwalu Sanatorium of Sound.
Nadchodzącą edycję prezentujemy pod hasłem Czas. Rytm.
Czas. Rytm. Czas. Rytm.
Czas. Rytm Rytm Rytm. Czas. Rytm Rytm Rytm.
Przez wszystkie te lata staraliśmy się prezentować program bogaty w eksperymentalne działania artystyczne, które ponownie osnute będą wokół problematyki czasu. Tym razem skoncentrujemy się na tym, co porządkuje czas w muzyce – rytmie. Porządkuje, podporządkowuje, a czasem również zaskakuje, dezorientuje.
Rytm postrzegamy też jako jedno z fundamentalnych pojęć, pozwalających opisywać współczesną kulturę. Samo słowo „rytm” pochodzi od greckiego rhythmos (ῥυθμός), który oznacza skoordynowany ruch, a zarazem ma związek z czasownikiem rhein (ῥέω) – „płynąć”, „poruszać się”. Etymologicznie odnosi się zatem do zorganizowanego, powtarzającego się ruchu. W teorii muzyki rytm dźwięków nadaje kompozycji sens i porządek. Ale odgrywa też kluczową rolę w budowaniu wspólnoty i przekazywaniu wartości kulturowych. Definiowany szerzej, wciąż jako siła porządkująca, wpływa zarówno na funkcjonowanie pojedynczych bytów, jak i na strukturę całych społeczeństw. Aktualnie rytm zdaje się być pojęciem poddawanym intensywnym eksploracjom i innowacjom, zwłaszcza w kontekście zmian socjokulturowych i dynamicznego rozwoju technologii, co widać chociażby na przykładzie algorytmów komputerowych, procesów przetwarzania i analizy danych czy uczenia maszynowego, które opierają się właśnie na rytmie cykli obliczeniowych.
Jednocześnie rytm pozostaje skutecznym narzędziem pozwalającym na nowo określić własną cielesność, a także nauczyć się uważnego obserwowania i przyjmowania zmian zachodzących w ponowoczesnym świecie. Henri Lefebvre pisał, że należy wsłuchać się w swoje ciało, aby móc rozpoznać różnego rodzaju rytmy nas otaczające. Podobnych praktyk uczyła Pauline Oliveros. To ciało służy za metronom.
Czas. Rytm Rytm Rytm Rytm. Czas Rytm Rytm Rytm Rytm.
Podczas wiosennej odsłony Festiwalu Sanatorium Dźwięku odkryjemy nowe, zaskakujące rytmy wypowiedzi muzycznej. Czasem będą one stanowcze i namacalne (Rafał Ryterski) lub mechaniczne (Mariam Gviniashvili), czasem ledwo wyczuwalne, podskórne (Giuseppe Ielasi) lub rozmarzone (Peder Niilas Tårnesvik). Innym razem improwizowane, jakby rozsypane (Krzysztof Cybulski) lub właśnie tą jakością hipnotyzujące (Judith Hamann). Sprawdzimy co stanie się z metrum, gdy zestawimy ze sobą dwa rytmy (Nora Klungresæter i Susanne Xin). Muzyka w rytmie przez wizualność podyktowanym (Gerard Lebik plays Wacław Szpakowski, wykonanie Treatise Corneliusa Cardew przez Sanatorium of Sound Ensemble: Hamann, Ielasi, Lebik). Nie zapomnimy też o ruchu ciała, przez które przepływa rytm (DJ sety: Karolinda, monster, Ziúr).
Bilety dostępne na

Going